Zadaniem odbiornika radiowego jest wyłowić z ogólnego bałaganu fal tę jedną, na którą jest nastawiony, wzmocnić ją, a następnie zdemodulować, czyli odzyskać zawartą w niej informację.
Podstawowymi parametrami odbiornika są: odbierana częstotliwość (lub zakres częstotliwości), typ odbieranej emisji, czułosć użytkowa i selektywność. Czułość użytkowa określa najmniejszy sygnał wejściowy, przy którym na wyjściu odbiornika otrzymuje się określoną moc wyjściową i stosunek sygnału do szumów.
Napięcia indukowane w antenie odbiorczej są nikłe - rzędu mikrowoltów, dlatego najpierw należy je wzmocnić.
Wzmacniacz wysokiej częstotliwości ma ograniczone pasmo przenoszenia - największą czułość wykazuje dla zakresu częstotliwości, na która został zaprojektowany. Sygnały spoza pasma są tłumione, ponieważ silny sygnał spoza zakresu może "ogłuszyć" (fachowo: zatkać) odbiornik, chociaż nie może zostać odebrany.
Kiedy już wszystko, co odebrała antena jest wzmocnione, przychodzi kolej na odfiltrowanie z tego naszej jednej jedynej częstotliwości.
![]() | Zajmują się tym obwody rezonansowe LC (połączone równolegle cewka i kondensator). Aby nie wdawać się w fizykę (nie robie tu za wierszówkie), to parametry cewki i kondensatora wyznaczają częstotliwość rezonansową fr dla danego obwodu LC. |
Bieda w tym, że filtr LC, nawet wykonany z najlepszch elementów, ma dość słabą selektywność. Ci, co za młodu budowali odbiorniki tzw. detektorowe na Warszawę I wiedzą, że pojedyńczy obwód rezonansowy to za mało nawet na fale długie. Owszem, możliwa jest wyrafinowana (i droga) kombinacja wielu filtrów, flankujących nasz sygnał ze wszystkich stron, ale przestrajany odbiornik z odstępem między kanałami np. 25 kHz miałby tylko cesarz (a i to nie na pewno).
Dość długo w miarę wzrastania ilości chętnych do nadawania (a co za tym idzie zagęszczania się zajętych kanałów radiowych) tworzono rozmaite wynalazki zwiększające selektywność: odbiorniki reakcyjne, superreakcyjne itd. Rozwiązanie problemu przyszlo z wynalazkiem przemiany częstotliwości.

Otóż, jak to bywa, zaczęło się od głupiego pytania: dlaczego właściwie przestrajać obwody selektywne, skoro można przestroić nadajnik. I tak zrobiono. Można powiedzieć, że przemiana częstotliwości polega na przesunięciu częstotliwości sygnału z anteny tak, aby żądany kanał pasował do wzmacniacza z dokładnymi obwodami selektywnymi na jedną częstotliwość. Przesunięcie częstotliwości osiąga się przez zmieszanie wzmocnionego sygnału z anteny z częstotliwością regulowanego generatora, tradycyjnie nazywanego heterodyną.

Całe odebrane pasmo rozdwaja się: jedno przesunięte w górę, drugie w dół od swych oryginalnych częstotliwości o częstotliwość generatora. Regulując generator możemy przesuwać je po skali częstotliwości tak, że po kolei wszystkie częstotliwości z zakresu mogą pasować do częstotliwości naszego selektywnego wzmacniacza, od tej pory zwanego wzmacniaczem pośredniej częstotliwości. | ![]() |
Następną sprawą do zrobienia jest demodulacja sygnału. W przypadku stosowanej w łączności lotniczej modulacji amplitudowej A3E polega to na "obcięciu" za pomocą diody górnej połowy zmodulowanej fali. Obwiednia (czyli obrys) tej połówki jest właśnie naszym sygnałem użytecznym - informacją. Proces taki określa się staromodną nazwą detekcji.
W profesjonalnych odbiornikach wyższej klasy stosuje się dwa lub więcej (trzy lub czery) stopnie przemiany. Daje to lepszą selektywność, ale przede wszystkim zabezpiecza przed przedostawaniem się na wyjście odbiornika sygnałów pasożytniczych (tzw. lustrzanych, czyli fali o częstotliwości odległej od częstotliwości heterodyny o wartość częstotliwości pośredniej; mimo że leży ona poza zakresem odbioru, obwody wejściowe mogą jej nie wytłumić).

Przestrajane heterodyny współczesnych odbiorników działają z reguły na zasadzie syntezy częstotliwości. Potrzebna czestotliwość heterodyny jest składana przez układy cyfrowe z przebiegów kilku generatorów kwarcowych. Wybierać czestotliwość odbioru można wystukując na klawiaturze numerycznej albo zmieniając czestotliwość w górę lub w dół, naśladując strojenie płynne. Można zapamiętać kilka częstotliwości z zakresu i przełączać je pojedyńczymi przyciskami (preselekcja). Bardzo uprościło się też zagadnienie przestrajania odbiorników przez inne urządzenia, np. połączenie VOR z DME czy odbiorników ścieżki i kierunku ILS.
Każdy wzmacniacz, a więc i odbiornik radiowy, charakteryzuje się określonym zakresem użytecznych poziomów sygnału, które może przenosić. Zakres ten, jako stały stosunek sygnału maksymalnego do minimalnego, nazywa się dynamiką i wyraża w decybelach. Powyżej poziomu maksymalnego następuje przesterowanie, objawiające sie wzrostem zniekształceń.
Dla zmniejszenia wzmocnienia odbiornika przy wzroście sygnału wejściowego ponad pewną wartość, czyli "spłaszczenia" dynamiki, stosuje sie układ automatycznej regulacji wzmocnienia (ARW). Skuteczność ARW jest tym większa, im większy sygnał może być odebrany bez przesterowania.
W odbiornikach komunikacyjnych stosuje się regulację progu zadziałania wzmacniacza niskiej częstotliwości (tzw. squelch), pozwalającą na odcięcie szumu i sygnałów słabszych niż transmisja użyteczna.
Oprócz tego nowsze odbiorniki są wyposażone w cyfrowy procesor sygnału (DSP - digital signal processor), zmniejszające poziom szumów i poprawiające zrozumiałość transmisji.